Strona głównaPodróże › Budapeszt: Escape Rooms zyskują na popularności
Podróże

Budapeszt: Escape Rooms zyskują na popularności

Udostępnij Facebook X WhatsApp E-mail

Fani filmów „Kryształowy labirynt i piła” powinni szybko wkroczyć na Węgry… fenomen Exit Games rozprzestrzenił się lotem błyskawicy po całej stolicy, mówi Ben Rhodes.

„Spróbuj przesunąć figury szachowe tak, aby wrona leciała w dół z kluczem… Teraz użyj magnetycznego fletu, aby wyciągnąć kulkę ze słoika z piaskiem… Szybko wyciągnij oko konia i wbij je w labirynt na stole!”

Nie wszystkie z tych surrealistyczne wskazówek, przekazanych nam przez naszego węgierskiego przewodnika, pomogły „uciec z pokoju” (escape room), ale metodą prób i błędów udało nam się to w mniej niż minutę. Ogarnęło nas prawdziwe poczuciem ulgi. Pomimo scenariusza i odgrywania ról, to przez chwilę czułem, że wiem, jak to jest być Luke’iem Skywalkerem, któremu kończy się czas w jednostce utylizacji odpadów Gwiazdy Śmierci, albo co gorsza, doktorem Lawrence’em Gordonem przykutym w łazience psychopaty.

Escape roomy zostały pierwotnie wynalezione w Budapeszcie w 2011 roku i rozprzestrzeniły się w ostatnich latach po całym świecie. Niektóre źródła twierdzą, że obecnie w samej stolicy Węgier istnieje ich ponad sto, a jeszcze więcej znajduje się w innych europejskich miastach, takich jak Berlin i Bukareszt. Pomysł jest prosty – grupa zamknięta w pokoju ma zaledwie godzinę na ucieczkę, rozwiązując serię łamigłówek w stylu podobnym do „Kryształowego labiryntu”.

Gdy sami udaliśmy się do Escape Roomu (ExitPoint w pobliżu Fogashaz, jednego z najlepszych pubów w mieście) w dzielnicy żydowskiej Budapesztu mogliśmy liczyć na porywające 60 minutowe przeżycie.

Byliśmy prowadzeni przez złowrogiego lekarza w masce konia. Po krótkim wyjaśnieniu gry (w tym, że żadna z zagadek nie wymaga znajomości języka węgierskiego lub angielskiego) zostaliśmy zamknięci w pierwszym pokoju. Wiedzieliśmy, że walczymy z czasem i nie powinniśmy tracić czasu, ale trudno było nie podziwiać wystroju; pokój był w stylu vintage, z dziwacznymi ornamentami i posągami nadającymi mu aurę „Alicji w Krainie Czarów”. Efekt dodatkowo podbijała niesamowita ścieżka dźwiękowa sącząca się przez szczeliny w ścianie. Na początku myśleliśmy, że zostaniemy zamknięci w tym pokoju na całą godzinę, ale w końcu znaleźliśmy króliczą dziurę do następnego zestawu wyzwań.

Nie będę tu opisywał szczegółów łamigłówek, ale była to dobra mieszanka arytmetyki, kodów do rozszyfrowania, manualnej zręczności i obserwacji, a także zwrotów akcji. Byliśmy w trzyosobowej drużynie, która była w pełni wystarczająca do rozwiązania zagadek. Chociaż do pokoju może wejść od 1 do 6 graczy (płacisz za pokój, więc im więcej ludzi, tym koszt jednostkowy mniejszy).

Jeśli jesteś w Budapeszcie dłużej niż weekend, istnieje wiele innych Escape roomów, które możesz wypróbować w mieście.

Ben udał się do stolicy jako gość Węgierskiej Izby Turystyki, współpracując z Budapest Underguide, gdzie również doświadczył Budapest Essentials Festival i zasmakował życia w jednych z najlepszych barów na dachu w mieście. Aby zobaczyć nasz weekendowy przewodnik po mieście.

Redakcja Dzień Dobry Wellness

Treść zweryfikowana redakcyjnie.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Dzień Dobry Wellness

Newsletter

Zacznij tydzień z dobrą energią. Świeże artykuły, proste plany na sen, ruch i jedzenie oraz odpowiedzi ekspertów na Wasze pytania. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się →